Odbudowanie zaufania po zwolnieniach grupowych
Z uwagi jednak na to, że po każdej fali zwolnień grupowych nadchodzi fala wzrostu popytu na pracowników (choć biorąc pod uwagę dawno zapomniany i mocno krytykowany cykl koniunkturalny Kondratiewa może to nastąpić nawet w perspektywie kilkunastoletniej), dzisiaj chciałbym poświęcić uwagę na tym, na czym organizacja, a szczególnie przedstawiciele działów HR powinni skupić się po przeprowadzeniu procesu zwolnień grupowych.
Odbyliśmy już konsultacje i określiliśmy porozumienia ze związkami zawodowymi, powiadomiliśmy urzędy pracy, wręczyliśmy wypowiedzenia, wypłaciliśmy już odprawy i wręczyliśmy świadectwa pracy.
Krok 1
„Teraz Panie Kowalski, gdy zwolniliśmy już ponad 50 pracowników, reszta będzie już wystarczająco zmotywowana do tego, aby dać z siebie wszystko! Dlatego nie zawracajcie mi głowy i każcie zabrać się ludziom do pracy!”
I tu pojawia się pierwsze pytanie (spróbujcie Państwo nie patrząc w dalszą część tekstu samodzielnie na nie odpowiedzieć) - czy autor wypowiedzianych powyżej słów ma rację czy nie?
Polecamy: Gdy pracownik wyznaje inne wartości niż organizacja
Czy rzeczywiście, przerażeni wizją dopiero co zakończonego procesu zwolnień pracownicy, będą bardziej zwracali uwagę na jakość i efektywność swojej pracy (przykładem jest nasza prawidłowa reakcja na znaki ograniczenia prędkości w pierwszych kilkunastu minutach po zatrzymaniu nas przez policyjny patrol za przekroczenie prędkości – większość osób odjeżdżając po takim zatrzymaniu respektuje przez najbliższych kilkanaście minut przepisy drogowe), czy też może wprost przeciwnie – mając świadomość utraty pracy, nie będą się w nią już tak silnie angażowali (czego przykładem może być zwalnianie biegaczy, w momencie gdy jeden z nich przecina wstęgę mety – pozostali już wiedzą, że nie mają szans na zwycięstwo).
Podobne artykuły: | Polecamy: |



