Motywacja pozafinansowa - jak zwiększyć efektywność pracy
![]() |
Ludzka natura jest pod tym względem przewidywalna. Wydarzyło się jednak coś co zmieniło moje podejście. Odtąd nie patrzę na innych z zazdrością tylko dlatego, że wydaje mi się, że mają większe przelewy pensji na konto niż ja. Nowy kierownik nie antycypował publicznie o tym, co powinniśmy robić lepiej, nie groził kijkiem za możliwe błędy, ale pokazał nam czego dobrego jeszcze o sobie nie wiemy i ile w nas bohaterstwa w budowaniu naszej wspólnej firmy.
Motywacja pozafinansowa moim zdaniem zagubiła się gdzieś w gęstwinie świadczeń socjalnych, stereotypowych przekonań o jej małej skuteczności, w epoce postaw roszczeniowych pracowników o ich oczywistości. W ten sposób motywacja będąca solą pracy wyrastająca z poczucia wewnętrznej satysfakcji, poczucia spełnienia, poczucia większej wartości została wyparta przez motywację finansową.
Polecamy: Motywacja zespołu
Kolejność zdarzeń
Człowiek musi jakoś uzasadnić sobie dlaczego daje z siebie wszystko, czasami sam siebie zadziwiając pomysłowością, pracowitością i jakoś nikt tego nie zauważa, wręcz uznaje się to za normę. Za to jest zupełnie inaczej, kiedy się w minimalnym stopniu „potknie”. Wmawia więc sobie, że robi to dla pieniędzy i tych pieniędzy zaczyna oczekiwać w coraz to większym stopniu. Jednak kiedyś ostatni sens jego pracy okaże się nierealny i co wtedy mu zostanie?
W podwójnej roli
Dotychczasowa mentalność pracowników z poprzedniej epoki mówiąca „że się należy”, oparta na rozbudowanych przywilejach za sam fakt uprawiania danego zawodu, w obecnych czasach została zastąpiona przekonaniem pracowników, że trzeba walczyć i choć zasady są niby znane, to w konsekwencji każdy stosuje inną strategię, bo przecież wcale nie wiadomo, która może być najlepsza.
Podobne artykuły: | Polecamy: |




