Dlaczego warto unikać kompromisów?
![]() |
Kiedy zadaje się pytanie, czy kompromis jest potrzebną i pożądaną formą współtrwania dwóch podmiotów, bez wahania większość odpowie, że tak. Istnieje jednak jeden obszar, w którym reguła ta, nie tylko nie jest właściwa, ale wręcz nieakceptowalna. Mowa tu o rekrutacji!
Bez "happy-end'u
Ilekroć przywołuję w pamięci sytuację zatrudnienia pracownika, gdzie ostatecznie nie mamy do czynienia z „happy end’em” jest to wynik pójścia na jakiś kompromis. Może dotyczyć to zarówno strony zatrudniającej – pracodawcy, ale równie często kandydata.
Porównaj: Walka z lękiem - wskazówki treningowe
Słuchaj intuicji
Zasada w tego typu sytuacjach jest bardzo prosta. Jeśli coś nie pasuje mi w tej ofercie, to ona nie jest dla mnie. Nie należy w takiej sytuacji zagłuszać wewnętrznego głosu, intuicji, czy jakichkolwiek inaczej nazwanych „sił”. Każdy człowiek ma instynkt samozachowawczy, który powinien bronić go bowiem przed przysłowiowym wkładaniem palca w ogień. W życiu dotyczy to różnych sytuacji codziennych, między innymi momentu zmiany pracy.
Zaczyna się zwykle już na etapie wysyłania dokumentów aplikacyjnych. Pojawiają się wątpliwości, czy poradzę sobie z obowiązkami, jakie wylistowane są w ogłoszeniu, czy mój angielski rzeczywiście tak dobry, jak jest to wymagane, itp.
Kolejny etap to rozmowa kwalifikacyjna. Jeśli człowiek siedzący naprzeciwko nas budzi w nas określone, negatywne odczucia, nie łudźmy się, że po rozpoczęciu pracy będzie inaczej. Szef, to szef i liczenie na to, iż się zmieni jest z góry skazane na rozczarowanie. Oczywiście, podobne lub takie same wątpliwości mogą pojawić się po stronie pracodawcy.
Podobne artykuły: | Polecamy: |




